Jakiś spośród przewoznikow wydawal sie swój. Juz go kiedys spotkala, choc niegdyś nie brakowalo mu ucha tudzież nie mial takiej szramy na policzku. Teraz waska biala linia znaczyla slad po cieciu nozem, troche wroga oraz skrecona przy brwi także ponad warga. To byla zacięta walka. Kiedys nikt nie mogl nawet tknac tego gwałtownego mezczyzny, tudzież ze wiedzial o ostatnim, stal sie dreczycielem. Ale ktos odebral mu ochronny heks. Alvin walczyl spośród aktualnym czlowiekiem, walczyl w profilaktyce Peggy, natomiast skoro gra dobiegla konca, rzeczny szczur zostal pokonany. Coz, nie do konca: zyl jeszcze, prawda? -Matka chciala, zebym byl bezpieczny. Dlatego wytatuowala mi heks na tylku. Przecież okazjonalnie nie pomyslala, co zbyt czlowiek wyrosnie z kogos, kto wcale nie obrywa, chocby nie rozumiem kiedy krzywdzil innych. Zabijalem ludzi; niektorych zlych, a niektorych nie tak zlych. Odgryzalem uszy oraz instynkty, lamalem rece, oraz poprzez caly czas ni diabla ugniata owo obchodzilo, wybaczy pani smiale slowo. Bowiem nikt mnie wcale nie zranil ani chociażby nie dotknal. -Nie, do diabla! - zawolal Mike Fink oraz ryknal smiechem. - Zupelnie sie dziewczyna nie wie na masie, ot co! Nie. Kazdy, kogo pobilem, musial mnie znalezc, niby lecz sie rozeszlo, ze chlopak od kowala spuscil mi takie pranie, az wylem. Musialem walczyc z kazdym wężem oraz lasica, kazdym szczurem oraz masa swinskiego gowna nad rzeka. Dodatkowo współczesne wyjątkowo. Rozumie kobiecie te blizne na renom? Uważa osobie, jak wlosy opadaja mi jednoznacznie z końca glowy? To slady dwoch walk, ktore prawie przegralem. Ale reszte wygralem. Dobrze mowie, Holly? Drugi przewoznik obejrzal sie. -On nie byl chlopcem - oswiadczyl Mike. - Byl mezczyzna. Pewno juz taki sie urodzil. Więc ja bylem chlopcem. Chlopcem oraz draniem. On znal bol, natomiast ja nie. On walczyl w slusznej sprawie, natomiast ja nie. Mysle o nim poprzez caly czas, psze pani. O nim również o dziewczyny. Kiedy baby na pokonuje patrzyla: jakbym byl zlosliwa ropucha na jednolitej poscieli. Slyszalem, ze on stanowi Stworca.